Uciekaj, bo zginiesz. Pomysły biznesowe z góry skazane na zagładę

W tym artykule zamierzam Cię nauczyć rozpoznawać pomysły na biznes, które są niemal skazane na niepowodzenie.

Świat nie powstał dzisiaj i nie jest tak, że musimy uczyć się na naszych błędach.

Najlepiej więc uczyć się na błędach innych.

Korzystając z doświadczenia ludzi, możemy dość precyzyjnie określić, które pomysły prawie na pewno się nie udadzą.

Zanim ktokolwiek rozpocznie projekt życia powinien wiedzieć następujące rzeczy.

  • Groźne pomysły są tym groźniejsze, że niejako intuicyjnie się narzucają.
  • Jeśli nie nauczysz się ich rozpoznawać, utopisz czas i pieniądze.
  • Po doświadczeniu z takim projektem, prawdopodobnie już nic nie będziesz chciał więcej tworzyć. Prawdopodobnie ze stratą dla ludzkości.
  • Szkoda byłoby skończyć z depresją.

Niestety większość ludzi zaczyna bez takiego rozeznania i jeśli nie przekierują projektu na inne tory wystarczająco wcześnie (zazwyczaj oznacza to zajęcie się zupełnie innym tematem), konsekwencje mogą być opłakane.

Co to są pola smoły (ang. tar pit)

Pola smoły, to ulubione miejsca archeologów.

Spotyka się tu wiele skamieniałości i są kopalnią wiedzy o naszej historii.

Dlaczego tak jest?

Dawne zwierzęta myliły je z wodą pitną. Z daleka wyglądały bardzo podobnie.

Był to bardzo atrakcyjny widok.

Niestety zbliżając się do takiego pola, zwierzęta grzęzły w smole i już tam zostawały na zawsze.

Ale na tym nie koniec.

Rozkładające się ciała zwierząt wabiły drapieżniki, te przychodziły i kończyły dokładnie tak samo.

Tak trwała spirala śmierci.

To niesamowite, jak ta metafora pasuje do niektórych pomysłów na projekt informatyczny.

Co to zwierzęce porównanie ma wspólnego z Software

Projekty typu „pola smoły” wyglądają z daleka bardzo atrakcyjnie.

Wynika to z tego, że intuicyjnie wydają nam się potrzebne, a nie widać takich rozwiązań na rynku.

Początkujący śmiałek/startupowiec wyciąga z tego wniosek, że znalazł świetny pomysł.

Nie sprawdza jaka jest przyczyna tego, że takich rozwiązań na rynku nie ma myśląc, że wpadł na genialne rozwiązanie i zarobi miliny.

Powód nieistnienia takich rozwiązań jest jednak inny. Po prostu wszyscy poprzedni śmiałkowie zginęli topiąc się w smole.

Po tym wytłumaczeniu analogii, czas napisać jak rozpoznać, że pomysł jest klasy skazanych na klęskę.

Dlaczego B2C jest prawie zawsze pułapką?

Jeśli nie wiesz co znaczy B2C, dla porządku napiszę. B2C, z angielskiego Business to Consumer, czyli rozwiązania, które są tworzone przez przedsiębiorców dla klientów indywidualnych.

Jednym słowem są to rozwiązania, które są kierowane do ludzi, a nie do przedsiębiorców.

Najpopularniejszymi sposobami zarabiania na takich produktach są:

  • Reklamy (np. platformy społecznościowe – sprawdź model Advertising)
  • Płaci się za produkt (np. artyści i ich koncerty)

Dlaczego są popularne i często wybierane przez początkujące startupy?

Prosta odpowiedź na to pytanie jest taka, że wszyscy jesteśmy targetem tego rynku slightly smiling face 

Ponieważ rozumiemy czego potrzebujemy i co byłoby dla nas przydatne, wydaje nam się, że można na tej podstawie zbudować opłacalny biznes.

Drugim powodem popularności takich pomysłów jest to, że wszyscy znamy historie, które skończyły się sukcesem.

Wszyscy znamy wielkich tego świata, którzy urośli i są potężnymi przedsiębiorstwami (np. Google, Facebook itp.).

Dwa powody dlaczego startupy B2C się zwykle nie udają

  1. Wysoko zawieszona poprzeczka.

Widząc przedsiębiorstwa, które zakończyły się sukcesem, ludzie nie widzą jak dobrej jakości są te produkty, jak dużo pracy pochłonęły i jak wiele podobnych produktów przed nimi poległo, zanim tej jednej konkretnej firmie się udało.

  1. W tego typu przedsięwzięciach, bardzo dużo zależy od czasu w jakim one powstają. Będąc początkującym startupowcem, raczej nie chcemy zależeć w dużej mierze od czasu bo to sprawia, że nasz biznes jest jak gra w loterii. Znacznie rozsądniej jest zachowywać jak najwięcej czynników wpływających na sukces we własnych rękach.

Trochę więcej o wpływie odpowiedniego czasu dla B2C

Jeśli zastanowisz się nad momentami, gdy powstawały największe sukcesy B2C, okaże się, że były dwie eksplozje takich pomysłów.

  • Web 2.0 (2005, 2006, 2007 r)
  • Aplikacje mobilne (2010-2014)

Dlaczego wtedy zdarzyły się okna czasowe, które sprawiały, że powstanie rozwiązań B2C było łatwiejsze?

Na początku naszego stulecia był czas, gdy wielu ludzi miało już komputery, a spędzanie czasu przed komputerem było konkurencją dla spędzania czasu przed telewizorem.

Na tych komputerach nie było za wiele rozrywki.

Ludzie byli znudzeni. Tak więc jeśli ktoś wymyślił coś ciekawego co sprawiało, że mniej się nudzili, a do tego było to uzależniające, ludzie zaczynali łatwo z tego korzystać.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce ze smartfonami.

Smartfony zaczęły być popularne, powstał App Store, który był prawie pusty. Jeśli w tym czasie zrobiłeś coś bardzo podstawowego, co było przydatne, mogłeś w krótkim czasie mieś bardzo wielu użytkowników.

Poprzeczka była nisko.

Podsumowując,  przy pomysłach na rozwiązania B2C musisz być w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu.

Czy są projekty B2C, które się mogą udać?

Tak.

Pewnie, że się da. Niektórym się nawet udało.

Jeśli jednak zdecydowałbyś się, robić taki projekt to:

  • Wiedz w jakiej grze grasz.. 
  • Weź pod uwagę wszystkie argumenty przeciw. Nie neguj ich i nie bagatelizuj. Raczej zakładaj, że wszystkie są prawdziwe.
  • Zrób porządne badanie, czy jesteś faktycznie w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscy aby podjąć tak wielkie ryzyko.
  • Weź pod uwagę, że ludzie, którzy próbowali tego przed Tobą, nie byli głupi. Nie z głupoty polegli. Są obiektywne powody dlaczego zwykle B2C się nie udają biznesowo.

Podstawą do świadomego wzięcia udziału w robieniu tego typu projektu, jest stanowcze stwierdzenie:

“Mówimy o projekcie pułapce. Skoro zazwyczaj sukces w tym segmencie jest porównywalny z wygraną na loterii, DLACZEGO W NASZYM PRZYPADKU BĘDZIE INACZEJ?”

Czy poza B2C mogą się zdarzyć pomysły pułapki?

Podczas gdy robiłem rozpoznanie do tego artykułu, w 99% natrafiałem na opisy projektów B2C jako projektów-pułapek. Takie są fakty,:

  • Większość pomysłów B2C to są pomysły-pułapki
  • Większość pomysłów-pułapek, to są pomysły B2C

Jest jednak kilka rodzajów pomysłów-pułapek, która mogą być zarówno B2C jak i B2B.

Są to pomysły, które:

  1. Rozwiązują nieistniejące problemy. Wydaje nam się, że jakiś problem istnieje i bez solidnej weryfikacji idziemy w realizację rozwiązania nieistniejącego problemu. Tu mamy dwie podklasy takich problemów.
    • Podaż w rzeczywistości nie istnieje – np. ludzie mają problem z wyborem restauracji, ale nie dlatego, że nie ma rozwiązania dającego możliwość odkrycia tej właściwej ale dlatego, że wybór w rzeczywistości jest dość ograniczony.
    • Popyt w rzeczywistości nie istnieje – np. w większości ludzie słuchają muzyki popularnej lub odwiedzają popularne restauracje. 
  2. Software do grania na giełdach, zakładania się, obstawiania
  3. Przebudujmy wszystko w nowej technologii (Web3.0, Ai)

Oczywiście, niektóre z tych pomysłów mogą być dobre i się udać. Jednak trzeba do ich realizacji podchodzić bardzo świadomie, bo wiele z nich się nie udało w przeszłości.

Poprzeczka przy ich realizacji będzie zawieszona wyżej.

Przykłady pomysłów-pułapek

Tutaj daję listę bez zbędnych wyjaśnień. Większość z nich znalazłem podczas researchu.

Możesz to potraktować jako ćwiczenie i samodzielnie wypisać argumenty dlaczego pradopodobnie  to są pomysły-pułapki.

Jeśli chcesz o tym podyskutować, zapraszam do wymiany maili.

  • Zabójca olxa
  • Rozwiązanie typu “Zrób wdrożenie systemu za pomocą jednego przycisku”
  • Rozwiązanie typu: “Napisz aplikację bez kodowania”
  • Uniwersalny bot do rozmowy z klientem, asystent wirtualny
  • Połacz dowolnego usługę z dowolną inną usługą

Zamiast zakończenia – kontrowersja

Na koniec podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami na temat Ai slightly smiling face 

Jestem bardzo sceptyczny wobec pomysłów krążących wokół tego tematu.

Jestem pewien, że będzie z tego wiele biznesów, ale też wiele polegnie. WIele z nich moim zdaniem są pomysłami-pułapkami.

Ryzyko jest tym większe, że temat jest bardzo mocno rozgrzany w związku z czym, trudno patrzeć na niego zimnym racjonalnym okiem przedsiębiorcy.

Trochę przypomina mi to grzanie tematu web3 i blockchaina, nie tak dawno temu.

Wiele ludzi na tym zarobiło, ale dożo biznesów poupadało. Wielu ludzi straciło pieniądze. Wielu influencerów-naganiaczy straciło twarz na polecaniu kolejnych cudownych rozwiązań i wróciło do mniej seksownych tematów, za to bardziej stabilnych.

Ja poczekam. Będę testował i się przyglądał.

Może mi coś ucieknie ale, jak mawiają mądrzy tego świata, okazje zdarzają się codziennie.

Nie muszę wsiadać do każdego pociągu, aby dojechać do celu.

Podobało się?

Kiedykolwiek będziesz gotów, zapraszam. Zapisz się na newsletter
>> Kliknij i zapisz się <<